Kupno używanego samochodu zaczyna się od sprawdzenia auta w bezpłatnej rządowej usłudze Historia Pojazdu, a kończy na rejestracji, którą musisz zrobić w ciągu 30 dni. Pomiędzy są oględziny na zimnym silniku, jazda próbna, najlepiej przegląd na stacji kontroli, porządnie spisana umowa, OC i podatek PCC (2% wartości rynkowej auta, zapłacony w 14 dni). Same opłaty urzędowe za rejestrację to od 54 do 160 zł, jeśli nie zamawiasz tablic indywidualnych.
Jak kupić używany samochód krok po kroku
- Z ogłoszenia wybierasz auto i prosisz sprzedającego o trzy dane z dowodu rejestracyjnego: numer rejestracyjny, numer VIN i datę pierwszej rejestracji.
- Sprawdzasz auto w Historii Pojazdu, zanim gdziekolwiek pojedziesz.
- Oglądasz samochód na miejscu i jedziesz nim, zaczynając od zimnego silnika.
- Zlecasz przegląd na stacji kontroli pojazdów albo w warsztacie.
- Spisujesz umowę, płacisz i odbierasz dowód rejestracyjny oraz, jeśli trzeba, zaświadczenie o badaniu technicznym.
- Sprawdzasz, czy auto ma ważne OC. Jeśli nie ma, kupujesz polisę w dniu zakupu.
- W ciągu 14 dni składasz deklarację PCC-3 i płacisz podatek, o ile kupiłeś od osoby prywatnej.
- W ciągu 30 dni składasz wniosek o rejestrację w wydziale komunikacji.
Jeśli sprzedający nie chce podać VIN-u albo daty pierwszej rejestracji przed oględzinami, potraktuj to jako sygnał ostrzegawczy. Uczciwy sprzedawca nie ma powodu tego ukrywać.
Jak sprawdzić auto przed zakupem po VIN i w historii pojazdu
Historię Pojazdu znajdziesz na gov.pl. Jest bezpłatna i pokazuje aktualne dane z Centralnej Ewidencji Pojazdów, a do tego dane z rejestrów zagranicznych. Po wpisaniu numeru rejestracyjnego, VIN-u i daty pierwszej rejestracji zobaczysz między innymi:
- czy auto ma ważne badanie techniczne i OC,
- kto był właścicielem (firma, organizacja, osoba prywatna) i ilu właścicieli miało od rejestracji w Polsce,
- terminy kolejnych badań technicznych,
- czy pojazd nie jest wyrejestrowany albo zgłoszony jako kradziony,
- dane techniczne,
- stany licznika odnotowane na badaniach.
Stany licznika z badań to najprostszy test przebiegu. Jeżeli w ogłoszeniu jest mniej kilometrów niż przy którymś z wcześniejszych badań, licznik mógł być cofany. Cofanie licznika to przestępstwo z art. 306a Kodeksu karnego, za które grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia, i ta sama kara dotyczy tego, kto takie cofnięcie zleca.
Zwróć też uwagę, czy w historii nie ma wpisu o poważnej szkodzie. Przepisy mają na myśli uszkodzenie układu nośnego, hamulcowego albo kierowniczego, które wpływa na bezpieczeństwo i kieruje auto na dodatkowe badanie techniczne. Taki wpis robi ubezpieczyciel albo UFG. Nie zależy on od kosztu naprawy, czasem trafia do bazy przy dość błahym uszkodzeniu, na przykład pogiętej feldze, i nie da się go usunąć. Sam wpis nie przekreśla auta, ale musisz wiedzieć, co dokładnie się stało, a przy odsprzedaży kolejny kupujący też go zobaczy.
Czego historia pojazdu nie pokaże
Czysta historia nie oznacza, że auto jest bezwypadkowe. Naprawa nie trafi do rejestru, jeśli właściciel zapłacił za nią z własnej kieszeni, a nie z polisy ubezpieczyciela albo przez UFG. Rejestr niewiele powie też o aucie powypadkowym, które dopiero co sprowadzono z zagranicy. Dlatego po sprawdzeniu dokumentów i tak trzeba obejrzeć samochód na żywo.
Na co zwrócić uwagę kupując używany samochód
Najczęstsze wady, których nie widać na pierwszy rzut oka, to zaniżony przebieg, ukryta przeszłość powypadkowa i „wyklepana” blacha. Oględziny zacznij od numeru VIN, a dopiero potem przejdź do lakieru i silnika.
Numer VIN i dokumenty
Współczesny VIN ma 17 znaków, same cyfry i litery, bez I, O i Q. W dowodzie rejestracyjnym jest w rubryce E, na samochodzie znajdziesz go między innymi pod przednią szybą po stronie kierowcy. Numer w dowodzie musi być taki sam jak na aucie. Przy wybitym numerze sprawdź, czy znaki są równe i czy nie widać śladów szlifowania, malowania albo przerabiania. Przyjrzyj się też, czy fragment nadwozia z numerem nie wygląda na wspawany z innego samochodu. Dane zakodowane w VIN-ie, takie jak marka i rok modelowy, powinny zgadzać się z tym, co stoi przed tobą.
Nadwozie, opony i płyny
Obejdź auto w dziennym świetle. Szukaj śladów spawania, zwłaszcza w okolicy progów, i sprawdź, czy progi nie są przegniłe. Różnice w odcieniu lakieru między sąsiednimi elementami albo nierówne szczeliny przy drzwiach i masce zwykle znaczą, że coś było naprawiane. Jeśli masz miernik grubości lakieru, przejedź nim po całym aucie: grubsza warstwa na jednym elemencie to lakierowanie, a bardzo gruba może oznaczać szpachlę.
Opony pokażą więcej, niż się wydaje. Nierówno starte bieżniki na jednej osi mogą wskazywać na problemy z zawieszeniem albo geometrią. Pod maską sprawdź poziom i wygląd płynów. Płyn chłodniczy z domieszką oleju to poważny sygnał.
Jak przeprowadzić jazdę próbną
Umów się tak, żeby silnik był zimny, i poproś, by sprzedający wcześniej go nie uruchamiał. Rozgrzany silnik potrafi ukryć problemy z rozruchem, a przy zimnym łatwiej usłyszeć stuki i zobaczyć dym z wydechu. Jeśli na miejscu okaże się, że maska jest ciepła, zapytaj wprost, dlaczego.
Po przekręceniu kluczyka kontrolki ostrzegawcze powinny się zapalić, a po uruchomieniu zgasnąć. Jeżeli któraś w ogóle się nie zapala, mogła zostać odłączona, żeby ukryć usterkę. W trakcie jazdy obserwuj zegary, bo kontrolka, która pojawi się po rozgrzaniu silnika, to coś, czego sprzedający mógł nie wspomnieć. Przejedź się po nierównej drodze i posłuchaj zawieszenia, sprawdź hamowanie i czy auto nie ściąga na bok, przejdź przez wszystkie biegi.
Czy opłaca się przegląd przed zakupem
Tak, bo nawet uważne oględziny na parkingu mają swoje granice. Na stacji kontroli pojazdów auto stoi na kanale albo podnośniku i widać, co dzieje się pod spodem: korozję, ślady spawania, przerabiane podwozie, wycieki i problemy z silnikiem. To pokazuje, czy „bezwypadkowe” auto naprawdę takie jest.
Jako punkt odniesienia możesz przyjąć, że obowiązkowe badanie okresowe samochodu osobowego kosztuje 149 zł z VAT (stawka od 19 września 2025 r.), a przy aucie z instalacją gazową dochodzi 96 zł za jej badanie. Cenę przeglądu przedzakupowego w warsztacie czy ASO ustala każdy warsztat sam, więc zapytaj o nią przy umawianiu wizyty. Przy cenach używanych aut taki wydatek to niewiele w porównaniu z naprawą, którą możesz sobie oszczędzić. Jeśli sprzedający nie zgadza się na przegląd w wybranym przez ciebie miejscu, poszukaj innego auta.
Jak spisać umowę kupna-sprzedaży
W umowie wpisz dane obu stron, datę i miejsce zawarcia, cenę oraz dokładny opis auta: rodzaj, typ nadwozia, markę, model, kolor, rok produkcji, numer VIN, numer rejestracyjny, numer silnika, pojemność, aktualny przebieg i stan techniczny. Przepisz VIN z dowodu i porównaj go z numerem na nadwoziu, zanim złożysz podpis.
Im więcej sprzedający zapewnia na piśmie, tym lepiej dla ciebie. Poproś o zdanie, że auto jest bezwypadkowe, a przebieg jest autentyczny. Jeśli wyjdzie inaczej, masz dokument, w którym sprzedający sam to potwierdził.
Przy odbiorze sprzedający musi ci dać dowód rejestracyjny. Jeżeli w dowodzie nie ma aktualnego terminu badania technicznego, dostajesz też zaświadczenie o badaniu.
Czego nie podpisywać
- Zapisu, że kupujesz auto na potrzeby firmy, jeśli kupujesz prywatnie. Przy zakupie od przedsiębiorcy odbiera ci to ochronę konsumenta.
- Formułki w stylu „kupujący zapoznał się ze stanem technicznym pojazdu i nie wnosi zastrzeżeń”. Utrudnia ona późniejsze dochodzenie roszczeń z powodu wad.
- Zaniżonej ceny „żeby było mniej podatku”. PCC i tak liczy się od wartości rynkowej, więc urząd skarbowy może zakwestionować kwotę, która rażąco od niej odbiega.
- Umowy z osobą prywatną, gdy kupujesz w komisie. Sprzedającym powinien być komis. Nieuczciwi handlarze wpisują jako sprzedawcę osobę prywatną, żeby kupujący nie miał praw konsumenta.
Co z OC po zakupie auta
Jeśli poprzedni właściciel miał OC, polisa przechodzi na ciebie i obowiązuje do końca okresu ubezpieczenia. Ubezpieczyciel może przeliczyć składkę od dnia zakupu. Jeżeli nie chcesz tej polisy, możesz ją wypowiedzieć na piśmie, ale wtedy musisz mieć nową, żeby nie zostać bez ubezpieczenia.
Gdy auto nie ma ważnego OC, a to łatwo sprawdzić w Historii Pojazdu, musisz kupić polisę w dniu zakupu, najpóźniej zanim wyjedziesz samochodem na drogę.
PCC po zakupie samochodu
Przy zakupie od osoby prywatnej płacisz podatek od czynności cywilnoprawnych. Wynosi 2% wartości rynkowej auta, więc przy samochodzie za 30 tys. zł to 600 zł. Deklarację PCC-3 składasz i podatek płacisz sam, bez wezwania, w ciągu 14 dni od podpisania umowy. Zrobisz to w urzędzie skarbowym albo online na podatki.gov.pl, logując się profilem zaufanym.
PCC nie płacisz, gdy kupujesz auto na fakturę VAT od firmy, bo ta transakcja jest już objęta VAT-em. Nie ma go też przy fakturze VAT marża, którą wystawiają komisy i handlarze.
Rejestracja w 30 dni
Wniosek o rejestrację musisz złożyć w ciągu 30 dni od zakupu auta w Polsce. Dla samochodu sprowadzonego z Unii termin liczy się od dnia sprowadzenia, a dla auta spoza UE od dopuszczenia do obrotu. Za spóźnienie starosta nakłada karę 500 zł, a gdy zwłoka przekroczy 180 dni, 1000 zł. Pamiętaj też, że pojazdem niezarejestrowanym nie wolno jeździć po drogach.
Do wydziału komunikacji zabierz:
- wniosek o rejestrację,
- dowód własności, czyli umowę kupna-sprzedaży albo fakturę VAT,
- dotychczasowe tablice rejestracyjne (jeśli je zachowujesz, od 10 czerwca 2026 r. zamiast nich składasz oświadczenie o ich stanie),
- dowód rejestracyjny z wpisem o ważnym badaniu technicznym (od 10 czerwca 2026 r. nie przynosisz zaświadczenia z badania, jeśli wynik jest w CEP),
- potwierdzenia opłat.
Po złożeniu wniosku urząd wydaje pozwolenie czasowe, jeśli dostajesz nowe tablice, a stały dowód odbierasz później. Możesz też zachować dotychczasowe tablice, co jest tańsze.
Co zrobić, gdy po zakupie wyjdą ukryte wady
Wiele zależy od tego, od kogo kupiłeś. Kupując od osoby prywatnej, nie jesteś konsumentem w rozumieniu przepisów. Prawa konsumenta masz tylko przy zakupie od przedsiębiorcy, także od osoby fizycznej prowadzącej działalność, czyli na przykład od komisu czy handlarza.
Rękojmia polega na tym, że sprzedawca odpowiada za wadę fizyczną, która wyjdzie w ciągu dwóch lat od wydania auta. Możesz żądać jej usunięcia, obniżenia ceny albo odstąpić od umowy. Roszczenie o naprawę lub wymianę przedawnia się po roku od stwierdzenia wady, więc nie zwlekaj z pismem do sprzedawcy.
Przy zakupie od osoby prywatnej sprzedający może w umowie ograniczyć albo całkiem wyłączyć rękojmię. Takie wyłączenie nie działa jednak, jeśli podstępnie zataił wadę, na przykład wiedział o cofniętym liczniku albo poważnym wypadku i powiedział, że go nie było. Tu przydają się zapisy o bezwypadkowości i przebiegu, o które prosiłeś przy umowie. Przedsiębiorca nie może tak łatwo pozbawić konsumenta rękojmi, bo dopuszczają to tylko przepisy szczególne.
Nie dochodzisz za to wad, o których wiedziałeś przy zakupie. Jeśli sprzedający pokazał ci wyciek oleju albo wpisał go do umowy, później nie możesz z tego powodu żądać zwrotu. Przy poważniejszym sporze z komisem pomoże powiatowy lub miejski rzecznik konsumentów.
Ile łącznie kosztują formalności
Poniżej opłaty urzędowe za rejestrację samochodu osobowego, które obowiązują w 2026 r.
| Wariant rejestracji | Co się składa na kwotę | Razem |
|---|---|---|
| Nowe tablice | tablice 80 zł, dowód 54 zł, pozwolenie czasowe 13,50 zł, nalepki 12,50 zł | 160 zł |
| Dotychczasowe tablice z pozwoleniem czasowym | dowód 54 zł, pozwolenie czasowe 13,50 zł | 67,50 zł |
| Dotychczasowe tablice bez pozwolenia czasowego | dowód 54 zł | 54 zł |
| Tablice indywidualne | tablice 1000 zł, dowód 54 zł, pozwolenie czasowe 13,50 zł, nalepki 12,50 zł | 1080 zł |
Do tego dochodzi PCC, czyli 2% wartości rynkowej, jeśli kupujesz od osoby prywatnej, oraz koszt OC, gdy auto nie ma polisy albo wypowiadasz polisę poprzednika. Składka zależy od ubezpieczyciela, auta i ciebie, więc porównaj oferty kilku firm. Jeśli umówisz się na przegląd przed zakupem, doliczasz cenę badania na stacji lub wizyty w warsztacie. Dla auta za 30 tys. zł kupionego od osoby prywatnej, z nowymi tablicami, same opłaty urzędowe i podatek to 760 zł, bez OC i przeglądu.
